#RECENZJEDGTL

BLOG

W 2020 r. w magazynie ITwiz, który jest czołowym periodykiem braży IT w Polsce, zaczęły ukazywać się recenzje Irka Piecucha poświęcone ciekawym publikacjom biznesowym. Znaleźć dobrą lekturę biznesową nie jest łatwo, a Irek ubiera swoje recenzje w opowieści oparte na głównych wątkach jednej lub dwóch książek, co czyni je swego rodzaju mini-historiami. Jako, że recenzje te nie odnoszą się wyłącznie do branży IT, publikujemy je także na tym blogu, tym bardziej że rzeczywistość dopisuje nowe rozdziały do historii, o których opowiadają autorzy recenzowanych przez Irka książek.

Recenzje DGTL_mockup książek_11.jpg

Thomas Edison zdawał sobie sprawę z tego, że elektryczność i motoryzacja są dla siebie stworzone. Ponad 120 lat temu ogłosił wynalezienie samochodu elektrycznego rozwijającego prędkość 112 km/h. Miał umożliwi przejechanie na jednym ładowaniu 136 km. Na ogłoszeniu się skończyło, choć Edison wrócił do tematu kilkanaście lat później, tym razem razem z Henrym Fordem. Wspólnie przygotowali prototyp, ale samochody elektryczne nie miały już szansy wygrać z pojazdami napędzanymi silnikami spalinowymi. Cena i zasięg, to dwa parametry, które doprowadziły do zakończenia prób z samochodami elektrycznymi w pierwszej połowie lat trzydziestych.

Recenzje DGTL_mockup książek_10.jpg

Chyba niewiele jest osób, które nie słyszałoby o firmie General Electric. W 2022 roku obchodzić będzie 130 lecie swojego powstania a w zasadzie połączenia spółki załażonej przez genialnego wynalazcę Thomasa Edisona - Edison General Electric Company oraz Thomas-Houston Electric Company. W ten sposób powstał jeden z największych światowych konglomeratów, który zaczął co prawda od wytwarzania i dystrybucji energii elektrycznej, ale wkrótce rozwinął się na inne dziedziny życia takie, jak radio i telewizja, produkcja i dystrybucja sprzętu AGD, wyroby chemiczne, przemysł lotniczym, medyczny, paliwowy, transport, ubezpieczenia i finanse.

Recenzje DGTL_mockup książek_04.jpg

Zeszłoroczne zamieszanie spowodowane atakiem hakerskim SolarWinds, którego ofiarami padło m.in. kilka agencji rządowych Stanów Zjednoczonych, ponownie wywołało temat cyberbezpieczeństwa. Eksperci, wskazując na bezprecedensową skalę ataku, podkreślają jednocześnie, że trudno powiedzieć, ile i jakie informacje zostały wykradzione. Co więcej, Thomas Rid w wypowiedzi dla brytyjskiego The Guardian uważa, że na dobrą sprawę sami sprawcy ataku mogą jeszcze tego nie wiedzieć.

Recenzje DGTL_mockup książek_03.jpg

Kariera biznesowa Jima Collinsa nie była imponująca. Półtora roku spędzone w McKinsey, zaraz po zrobieniu licencjatu na Stanford, później powrót na uczelnie dla skończenia MBA i kolejne półtora roku – tym razem w HP. I to byłoby na tyle. Następny rozdział jego życia to kariera akademicka – też na Stanford i działalność badawcza, dzięki której Jim Collins i jego książki weszły do kanonu wiedzy biznesowej na całym świecie. Jim Collins poświęcał się m.in. analizom mającym dać odpowiedź na pytanie czym wyróżniają się firmy wizjonerskie od innych firm. Jak to się dzieje, że dochodzą na szczyt? Co powoduje ich upadek?

Recenzje DGTL_mockup książek_01.jpg

Debiut giełdowy Airbnb ma być kolejnym mega wydarzeniem dla rynków kapitałowych, choć oczekiwana wycena (30 mld USD) sytuowałaby tę firmę pod koniec pierwszej dwudziestki cyfrowych gigantów, tuż za eBay. Z punktu widzenia rozwoju Airbnb Chiny stanowią olbrzymią szansę, przynajmniej teoretycznie. Czy więc - parafrazując znane powiedzenie - Chiny są warte danych? Rozważania w tej mierze warto wesprzeć lekturą dwóch wyśmienitych książek. Pierwszą z nich jest „AI Super-powers, China, Silicon Valley and the New World Order” autorstwa Kai-Fu Lee, a drugą praca Kai Strittmattera „Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura”.

Recenzje DGTL_mockup książek_05.jpg

Swego czasu Alistair McLean święcił triumfy na polskim rynku wydawniczym. Jego książki rozchodziły się w olbrzymich nakładach i znikały z księgarń następnego dnia po ukazaniu się na półkach. Część z nich się zestarzała, część taka jak „Tylko dla orłów” czy „Działa Navarony” czyta się tak dobrze, jak kilkadziesiąt lat temu. Do tej kategorii zaliczam także jego „Fear is the key” czyli po polsku „Siła strachu.” Miejscem akcji jest batyskaf zanurzony na głębokość 160 metrów, z którego główny bohater czyni śmiertelną pułapkę dla morderców swojej rodziny. W zasadzie głównym bohaterem tej książki nie jest on, jest nim uczucie strachu. Uczucie, które zna każdy z nas. Uczucie, które może paraliżować albo pobudzić do działania. W przypadku tej książki – zmusić do wyznania prawdy.

Recenzje DGTL_mockup książek_06.jpg

W latach 70. XX wieku tak zatytułowana była seria książeczek zawierających opowiadania science-fiction – literatury dopiero raczkującej na masowym polskim rynku wydawniczym. Nie wiem, dlaczego właśnie ten tytuł przyszedł mi na myśl, kiedy skończyłem lekturę ostatniej książki Petera Diamandisa i Stevena Kotlera zatytułowanej „The Future Is Faster Than You Think”. Być może dlatego że autorzy piszą o przyszłości – tym razem w wersji wyłącznie „science”? O tym jak technologia zmienia nasz świat, jak wpływa na nas ale przede wszystkim o tym co stanie się jutro.

Recenzje DGTL_mockup książek_07.jpg

Kiedy na początku roku 2012 Instagram kończył kolejną rundę finansowania przyjmując do grona akcjonariuszy znany fundusz Sequoia (przy wycenie 500 milionów USD), wszyscy uważali to za olbrzymi sukces młodziutkiej firmy, gwarantujący jej kolejny rok lub dwa dynamicznego rozwoju bez konieczności pozyskiwania dalszych funduszy. Kiedy zatem w kwietniu tego roku Systrom ogłosił, że Instagram zostanie przejęty przez Facebook za miliard dolarów (częściowo w gotówce, częściowo w akcjach) zaskoczenie było olbrzymie. Facebook za miliard dolarów (częściowo w gotówce, częściowo w akcjach) zaskoczenie było olbrzymie. Facebook szykujący się właśnie do IPO, wyceniany na ponad 100 miliardów dolarów kupował startup składający się z aplikacji nie przynoszącej jeszcze żadnych przychodów i zespołu 13 osób za miliard dolarów!

Recenzje DGTL_mockup książek_08.jpg

Aileen Lee założycielka Cowboys Ventures w swoim artykule zamieszczonym na portalu TechCruch w 2013 ukuła termin "jednorożce" dla nowopowstałych firm, które osiągają wycenę miliarda dolarów. Tytuł tego artykułu „Witajcie w Klubie Jednorożców” jak ulał pasował do imprezy jaką Travis Kalanick ufundował pracownikom Ubera w Las Vegas w 2015 roku. Roku, w którym firma ta uzyskała swoje członkostwo w tym elitarnym klubie. Celebra był huczna i kosztowała 25 milionów dolarów, czyli dwa razy więcej, niż suma zebrana od inwestorów tej firmy w trakcie rundy A. Wisienką na torcie był występ Beyonce, która zgodziła się przyjąć zapłatę w akcjach firmy wartości, bagatela, 6 milionów dolarów. Uber był na fali. Google, Facebook, Amazon… wszystkie te firmy traciły zdolnych pracowników na rzecz nowej gwiazdy. Było jednak coś co sprawiało, że w radosnym nastroju fiesty, w otoczeniu kasyn i hoteli Las Vegas wykuwał się zalążek przyszłych problemów tej wschodzącej gwiazdy świata jednorożców.

Recenzje DGTL_mockup książek_09.jpg

Po lekturze najnowszej książki Marca Benioffa, założyciela i wieloletniego CEO firmy Salesforce, („Traiblazer. The power of business as the greatest platform for chnge”) przypomniałem sobie to co o szukaniu swoje drogi napisał kiedyś Ralph Waldo Emerson. „Nie idź tam gdzie prowadzi Cię ścieżka. Idź tam gdzie nie ma żadnej ścieżki i wytycz swój ślad”. Według Benioffa Ci którzy w przyszłości będą chcieli osiągnąć sukces w biznesie i to niezależenie od rodzaju tego biznesu, muszą wytyczyć własną drogę. Jak widać prawdą jest powiedzenie, że wielkie umysły myślą podobnie.

Recenzje DGTL_mockup książek_02.jpg

Książek opisujących wzloty i upadki wielkich firm powstało w ostatnim czasie sporo. Niewiele z nich zostało jednak napisanych przez ludzi stojących w centrum wydarzeń, a taka jest właśnie opowieść Risto Siilasmaa, wieloletniego członka,a następnie przewodniczącego Rady Dyrektorów Nokii.